„Sieradzka księga pokoleń. Sieradz w XX wieku w fotografii”, Sieradz 2015, ss. 168

O Sieradzu i jego historii napisano już sporo. Jednak z wszelkim poznaniem, w tym z poszukiwaniami historycznymi już tak jest, że trudno wyczerpać podjęty temat i wykorzystać wszystkie źródła. Każdy kolejny badacz może wnieść nową perspektywę, wydobyć i zaakcentować te aspekty analizowanego zagadnienia, które dokąd były mniej eksponowane.

Właśnie takie oryginalne spojrzenie znajdzie czytelnik w książce pt. „Sieradzka księga pokoleń. Sieradz w XX wieku w fotografii”. Jej autorzy Jerzy Kowalski, Andrzej Ruszkowski, Henryk Szturma oraz redaktor całości Ryszard Sierociński podjęli wysiłek spojrzenia na bliski im Sieradz przez pryzmat starych zdjęć. Za cel postawili sobie wydobycie z szuflad osób prywatnych i zbiorów muzealnych fotografii i pokazanie ich czytelnikom, aby w pewnej mierze na nowo ożywić uwiecznione na nich osoby, miejsca i zdarzenia. Z całą pewnością publikowana w książce ikonografia zasługuje na to, aby ją uchronić od zapomnienia czy funkcjonowania w wąskim kręgu odbiorców. Można się spodziewać, że refleksje nad treściami zawartymi w materiale ilustracyjnym będą wzbogacać ducha czytelników.

Autorzy książki to osoby doświadczone w odkrywaniu kart historii miasta Sieradza, każdy z nich legitymuje się rozmaitymi dokonaniami z tego zakresu. Dlatego spod ich ręki wyszła rzecz interesująca od strony formalnej i merytorycznej. Koncepcja książki jest przejrzysta, a jej wykonanie staranne. Sto lat najnowszych dziejów Sieradza zostało pokazane w pięciu chronologicznych częściach: 1900-1918, 1919-1939, 1939-1945, 1946-1974, 1975-2000. Każdą z nich poprzedzało syntetyczne wprowadzenie przybliżające specyfikę danego okresu. Ich autorami w kolejności byli Henryk Szturma (dwa pierwsze teksty), Andrzej Ruszkowski, Jerzy Kowalski (dwa ostatnie teksty). Wyjątkowe jest wprowadzenie do pierwszej części, gdyż zawiera ono wiele informacji z zakresu dziejów fotografii, w tym fotografii polskiej. Zwraca też na siebie wprowadzenie do ostatniej części, gdzie autor z pewną nutą nostalgii pisze o karierze Sieradza, która nastąpiła z chwilą gdy miasto stało się stolicą województwa i jego poważnych problemach po 1989 r.

O publikowanych zdjęciach należy powiedzieć, że ich głównym bohaterem było miasto, jego ulice, zakłady, obiekty kultury, ale także mieszkańcy i najważniejsze wydarzenia, w których uczestniczyli – polityczne, ale też i prywatne. Najwięcej zdjęć codziennego Sieradza jest w częściach I-III, dwie następne zawierają więcej fotografii z uroczystości oficjalnych i wydarzeń masowych. Nie ulega jednak wątpliwości, że każdy czytelnik znajdzie w książce fotografię, która przykuje jego uwagę. Dla jednego może to być zdjęcie w formie kartki pocztowej z czasów I wojny światowej z napisem „Der Marktplatz der russischen Stadt Sieradz” (s. 10), dla innego fotografia przedstawiająca m.in. nauczycielki z pensji Jadwigi Sulikowskiej w bardzo wytwornych kapeluszach (s. 32), a dla jeszcze innej osoby zdjęcie solidnego mostu na rzece Żeglinie (co świadczy, że przed wojną była to spora rzeka – s. 80) czy drużyny piłki nożnej na motorach „Andromeda” (s. 131). Każde z nich jest intrygujące i ważne.

Walorem części publikowanych zdjęć, obok głównego wątku tematycznego, są elementy znajdujące się na dalszym planie. Obecność małego chłopca na fotografii przedstawiającej grupę poważnych, przedwojennych sieradzkich strażaków (s. 34) wiele mówi dosłownie i w sposób pośredni o znaczeniu Ochotniczej Straży Ogniowej w życiu miasta. Podobnie rzecz się ma ze zdjęciem przedstawiającym eleganckiego sieradzanina Mariana Błaszczyka (s. 69). Także i w tym wypadku warto jednak spojrzeć trochę głębiej i zwrócić uwagę na nieznanego Żyda, w tradycyjnym ubraniu.

Publikowane w książce zdjęcia dostarczają rzecz jasna wiele informacji. Trzeba jednak pamiętać, że wbrew pozorom fotografie też nie są całkiem obiektywne. Zwłaszcza te pozowane czy z oficjalnych wydarzeń. Trudno przecież powiedzieć, że zdjęcia zrobione z okazji 1 Maja pokazują faktyczny entuzjazm mieszkańców. Należy też wspomnieć, że wiele wydarzeń z różnych względów nie było fotografowanych lub zrobione zdjęcia nie przetrwały do dziś. Można mówić jednak o pewnym niedosycie jeśli chodzi o fotografie ilustrujące okres okupacji, poza żołnierzami Wehrmachtu, w zasadzie nie ma na nich innych Niemców. Podobnie rzecz się ma z miejscowym więzieniem. Z pewnością nie jest to obiekt atrakcyjny dla fotografa, ale w panoramie miasta jest od połowy XIX w. i nie sposób go pominąć.

Warto byłoby też pod niektórymi zdjęciami doprecyzować podpisy. Przykładowo na fotografii (s. 62) przedstawiającej manifestację Stronnictwa Narodowego na ul. Kościuszki w końcu lat 30. XX w. widać, że uczestnicy niosą makiety charakterystycznych dla tego środowiska przedmiotów – chodzi o tzw. miecze Chrobrego (wzorowane na mieczu koronacyjnym królów polskich), które były symbolem środowiska polskich narodowców. Natomiast na innym zdjęciu (s. 122) daje się zauważyć, że widoczny na niej sztandar należał do PPS, a zatem można przyjąć, że przedstawiona sytuacja zaistniała przed końcem 1948 r.

Te drobne uchybienia nie umniejszają całościowej oceny książki. Jest ona zdecydowanie pozytywna, a w związku z tym można ją polecić czytelnikom. Należy sądzić, że spotka się ona z życzliwym przyjęciem i to nie tylko wśród mieszkańców miasta Sieradza. Dobrze wybrane i przygotowane do druku zdjęcia powinny stać się źródłem wielu refleksji nad losem przeszłych pokoleń sieradzan.

dr hab. prof. nadzw. UŁ Krzysztof Lesiakowski